Kai Fist

Opowiadania Niezaprzeczalnie Dobre

Sen za Snem




Rozdział 03

Ruszył do celi obok. Wiedział, że trzymają tam innych. Wiedział, że po kilku przesłuchaniach ich losy są rozstrzygnięte. Otworzył drzwi i stanął w przejściu. Po kątach, smutni i zziębnięci, siedzieli wtuleni w siebie ludzie. Zaledwie niektórzy spojrzeli na przybysza. Nikt nie zareagował.

- Wolność! Daję wam wolność. Jest szansa na ucieczkę. Kto chce iść? - dokończył ostatnie słowa ledwo szepcząc.

- Zamknij drzwi proszę. Zimno... - odrzekł starszy skulony mężczyzna - My i tak już nie żyjemy. Głupiś. Szaleniec!

- Więc nikt? - rozejrzał się wokół siebie, szukał oczu, które nie wpatrywały by się w ziemię. Nie znalazł. - Dlaczego? Dlaczego nie...?

Nie usłyszał odpowiedzi. Nie chciał tego zrozumieć. Nie czekał dłużej. Poszedł korytarzem do wyjścia. Zły na wroga, zły na siebie. Przestał myśleć, jego duszę opanował chaos.




× × ×

← rodział poprzedni Δ

× × ×

Δ rodział następny →
· Opowiadania ·



¥ Kai Fist - Strona główna ¥