Kai Fist

Opowiadania Niezaprzeczalnie Dobre

Sen za Snem




Rozdział 07

W budynku obok nastąpił potężny huk Zaraz po nim seria następnych. Co się stało? - pomyślał.
Chwilę potem wyczołgał się z korytarza. Po raz pierwszy od wielu, wielu dni zaczerpnął świeżego powietrza.

Rozległa się kolejna eksplozja. Rozsadziła cały budynek w drobny pył. Zabudowania obok zaczęły płonąć. Zrobił się rozgardiasz. Pozostali przy życiu żołnierze zaczęli biegać w popłochu, a ogień ciągnął dalej swoje żniwo, po kilku minutach cały kompleks byłej osady wydzielał ogromne połacie czarnego dymu.

A on leżał. Zapomnieli o nim wrogowie. Zapomniała śmierć. Czuł się naprawdę sam.

Chwilę potem rozległy się pierwsze nieregularne strzały. Wkrótce przybrały na sile. Otoczyły go dziwne kolczaste kule, warowały jak stado psów. Lecz nie były to zwierzęta. Czuł ziejące od nich zimno. Nie! - jego głos przypominał skowyt - to już nie ma sensu. Czy ja śnię? Joanna... Joanna... gdzie jesteś?




× × ×

← rodział poprzedni Δ

× × ×

Δ rodział następny →
· Opowiadania ·



¥ Kai Fist - Strona główna ¥