Assire var Anahid |
|||
informacje |
|||
|
" ...jakie szczęście, że nie można tego dożyć, kiedy pomnik ci wystawią bohaterze, i morderca na nagrobkach kwiaty złoży." K.K. Baczyński |
|||
|
Nadano mi kiedyś imię, imię które zagubiłam w podróżach między światami własnych marzeń. A podobno imię jest tym co mamy najważniejsze. Jednoznacznie może to oznaczać nową drogę po utracie najważniejszego. A więc stałam się białą kartką papieru. Miejscem gdzie zaczęłam pisać swoją historię. Dano mi prawo bycia wojowniczką, wiec walczę. O siebie, o życie - tak ulotne, o tych którzy znaczą zbyt dużo Gdy zapytasz kim jestem, szczerze odpowiem, że jestem tym kim chce być. Mam zielone oczy pełne liści i lisiątek - rudo żółtych promieni. Mam włosy ciemno jasne płowiejące na słońcu aż zaczną przypominać futerko myszy. Mam też worek pełen marzeń, nierealnych i realnych, dobrych i złych. I mam kilku przyjaciół rozrzuconych po świecie jak październikowe liście. Nie mam wolności, bo to jedyna rzecz nieosiągalna. Bo przynajmniej ceną mojej wolności są marzenia. A ich sprzedawać nie lubię. Lubię za to wtulić się w budzący się dzień jak w koc, włączyć muzykę i cieszyć się porankiem. Muzykę - Neurosis, Bacha, Straussa, na przemian z szumem drzew i krzykiem nocnych drapieżców. Nie lubię nocy, nie lubię jej zimna i smutku, lodowatego światła gwiazd i krzywego uśmiechu księżyca. W ludziach lubię.. .no właśnie co ? Może jasność spojrzenia, tysiące marzeń, chwile romantyczności, spokój duszy. Tak niewiele, a tak trudno znaleźć. Czasem uciekam pod ziemię, biegnąc do jej korzeni, zamykając się w próżniach krasowych w jej sukni. Podziwiając fantastyczne zdobienia ścian królestwa ziemi. By wychodząc z kolejnej jaskini cieszyć się ciepłem na policzkach, wiatrem we włosach i słońcem suszącym słone ślady łez na policzkach. Ziemia niechętnie oddaje swoje dzieci. Mój świat jest mały, malutki, ledwo cała Ziemia i tysiące światów które widzisz na nocnym niebie. Mój świat to jeden człowiek i jego tysiące myśli, jego patrzenie na życie, jego oddech gdy zasypia, jego dłonie, jego słowa. Mój świat to przyszłe błękitnookie istotki o małych dłoniach, stawiające pierwsze kroki na parkietach życia, wołające pierwsze słowa, dorastające wreszcie, raniące i niszczące ale to dopiero za kilka lat. Teraz biegnę do przodu, szukając nie znalezionego. I oto cała ja. Assire var Anahid - Nilfgaardzka czarownica, która nauczyła się żyć i doceniać piękno wokół niej... |
|||
Kontakt: |
agutia*malpa*wp.pl *malpa* zamień na @, teraz każdy walczy ze spamem. |
||
|
Φ Assire var Anahid - Wiersze Φ Θ Poezja Przyjaciół Θ ¥ Kai Fist - Strona główna ¥ |
|||